naturalne kosmetyki - świadoma pielęgnacja - zdrowe życie

Liposomowe Serum pod Oczy Ogórek – Mokosh

Liposomowe Serum pod Oczy Ogórek – Mokosh

Jakiś czas temu zauważyłam, że zaczęły pojawiać mi się pierwsze zmarszczki zarówno pod oczami, jak i na twarzy. Szczególnie zauważalne były te na czole, jednak totalnym szokiem była tzw. lwia zmarszczka i kurze łapki. Pierwszą moją reakcją było „Ale jak to? Ja?! Zmarszczki? JUŻ??!! Ale jak to możliwe??!!”. Po czasie zwątpienia, przyszedł czas samoświadomości i musiałam przyjąć na klatę, że do trzydziestki jest mi już bliżej niż dalej 😉 więc o twarz i ciało należy zacząć bardziej, a przede wszystkim regularnie, dbać. W związku z tym zainwestowałam w masażer do twarzy i zaczęłam regularne jej rolowanie. Wtedy również zauważyłam, że w jednym z pudełek subskrypcyjnych można dostać Liposomowe Serum pod Oczy marki Mokosh z kilkoma innymi produktami w zestawie, w cenie 70 złotych. Natomiast Mokosh swój produkt wycenia na niebagatelną sumę 129 zł! Wiem, że w cenie regularnej po prostu bym się na niego nie zdecydowała, więc postanowiłam wykorzystać tę okazję, do zakupu produktu premium.

DZIAŁANIE

Co obiecuje nam producent?

Serum stworzone z niskocząsteczkowego kwasu hialuronowego, ceramidów i skwalanu zamkniętych w strukturach liposomów podobnych do budowy membran komórkowych umożliwia skuteczną penetrację  delikatnej skóry wokół oczu. Liposomy w skórze ulegają rozpadowi i stopniowo uwalniają kwas hialuronowy, który pęcznieje i wypycha zmarszczki skóry. Ceramidy i skwalan skutecznie uzupełniają niedobory lipidów w warstwie rogowej naskórka. Naturalne oleje roślinne: arganowy, jojoba, z krokosza silnie nawilżają i regenerują skórę. Olej z pestek ogórka ma działanie przeciwzapalne i wygładzające, a macerat z opuncji figowej rewitalizuje skórę, łagodzi podrażnienia i poprawia strukturę płaszcza hydrolipidowego. Serum charakteryzuje się świeżym zapachem ogórka.

 

MOJE ODCZUCIA

Moje doświadczenia z tym produktem niestety nie pokrywają się z obietnicami wytwórcy. Trzeba jednak przyznać, że zapach tego serum należy do bardzo przyjemnych, zdecydowanie wyczuwalna jest ogórkowa nuta, lecz ta taka bardziej kosmetyczna. Na samym początku muszę zaznaczyć, że nie do końca wiedziałam jak należy stosować ten produkt, by osiągnąć najlepsze rezultaty, bo Mokosh też tego dokładnie nie określa ani na opakowaniu, ani na ich stronie internetowej.. czyżby sami nie byli pewni? 😉 Nie wiedziałam więc, czy serum powinno być zmieszane z dotychczas używanym kremem pod oczy, stosowane na niego, czy może powinno występować zupełnie solo. A może wyłącznie na noc, bo rano i wieczorem to już zbyt wiele? Dochodziłam do tego metodą prób i błędów, chociaż tych drugich było akurat więcej. Początkowo serum stosowałam dwa razy dziennie, ale u mnie zdecydowanie negatywnie wpływało ono na trwałość makijażu oka. Wtedy też zdecydowałam się rankami zostać przy dotychczasowym kremie pod oczy, a serum stosować tylko na noc. Takie rozwiązanie okazało się najlepsze, do mniej więcej połowy opakowania, kiedy to dostałam uczulenia na któryś ze składników.. do tej pory nie wiem co zadziałało na mnie w drażniący sposób, ale po użyciu zaczęła mi puchnąć górna powieka, rzadziej dolna. Oko było całe zaczerwienione, a krem pod oczy, który dotychczas sprawdzał się całkiem nieźle stosowany tylko rano, powodował pieczenie delikatnej skóry.. Próbowałam stosować mniejszą ilość serum, aplikować je niżej, żeby nie migrowało, czy wyłącznie na dolną powiekę, jednak nic nie pomagało. W związku z tym przestałam go używać, trochę z żalem, bo ciągle liczyłam, że z moją skórą wydarzy się coś wspaniałego, a niestety niczego takiego się nie doczekałam. Jako że nie lubię marnować produktów, to resztę tego co zostało zużyłam jako serum do twarzy, a przy okazji jeszcze namówiłam mojego męża do codziennego stosowania tego specyfiku zarówno pod oczy, jak i na twarz. U niego żadna reakcja alergiczna nie miała miejsca. Natomiast do twarzy serum ogórkowe sprawdziło się całkiem nieźle, nawet lepiej niż pod oczami. Skóra była delikatnie napięta, jednak nie wystarczyło to, aby przekonać mnie nawet do powstania jednej myśli o jego ponownym stosowaniu, szczególnie za tę cenę. Chociaż trzeba oddać mu sprawiedliwość i powiedzieć, że serum jest wręcz diabelnie wydajne i wystarczy już tylko jedna kropelka, aby dokładnie rozprowadzić produkt pod oczami.

PODSUMOWUJĄC

U mnie ten produkt nie sprawdził się zupełnie, jestem przekonana, że już do niego nie wrócę, szczególnie że 130 złotych za 12 ml produktu, to cena dość wygórowana 😉 a żadnych spektakularnych efektów nie zaobserwowałam ani ja, ani mój mąż, ale może do tego moja skóra wokół oczu jest w zbyt dobrym stanie? Tak chcę sobie wmawiać 😉 serum zafundowało mi jedynie reakcję alergiczną. Pamiętajcie jednak, że każdy z nas jest inny i to co u mnie się nie sprawdziło, u Was może okazać się hitem wszech czasów 😉

Do zobaczenia następnym razem!

Aga



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *