Tag: pielęgnacja

Ekocudne wrażenia

Ekocudne wrażenia

Warszawskie targi Ekocuda właśnie dobiegają końca, dzisiaj jest też ostatni dzień targowy w Poznaniu, także mam nadzieję, że udało Wam się kupić same perełki i dodatkowo miło spędziłyście czas. Następne Ekocuda dopiero na wiosnę, także wiecie, zapasy należało zrobić… 😉 Jako że u mnie emocje…

Projekt denko sierpień

Projekt denko sierpień

Jakoś kiepsko mi idzie nadrabianie zaległości z projektu denko, tym razem jednak głęboko wierzę, że mi się uda! Jesteśmy już przy sierpniu, więc nie jest tak bardzo źle 😉 postaram się w tym miesiącu opublikować jeszcze moje zużycia z września i października, jeśli mi się…

Co kupić na Ekocudach? Edycja jesienna 2019

Co kupić na Ekocudach? Edycja jesienna 2019

Chodzicie czasem na targi? Ja nie byłam ich wielką fanką, do czasu aż nie poszłam na targi kosmetyków naturalnych Ekocuda. Co prawda ścisk jaki tam panuje jest mało komfortowy, ale z drugiej strony bardzo cieszy, ponieważ to oznacza, że naturalne produkty cieszą się dużym zainteresowaniem! Mam nadzieję, że organizatorzy za jakiś czas będą zmuszeni zmienić miejsce na większe! 😉 Jako że najbliższa edycja zbliża się wielkimi krokami, postanowiłam zrobić swoją chciejlistę. Niestety gapa ze mnie, więc zawsze zapominałam zabierać tę listę ze sobą, a wpis na blogu będzie moim sposobem na niezapomnienie niczego! A mam nadzieję, że i Wy będziecie mogły się zainspirować moimi pomysłami. 😊

Jednak na początek trochę informacji! Jesienna edycja warszawskich targów odbędzie się w Centrum Praskim Koneser 17-18 listopada. W sobotę Ekocuda możecie odwiedzić w godzinach od 11.00 do 19.00, a w niedzielę od 11.00 do 18.00. Wstęp na targi jest bezpłatny, także jeśli tylko chcecie zobaczyć o co w tym wszystkim chodzi i poczuć tę atmosferę, śmiało wpadajcie. 😊

Ale przyszedł już czas na pokazanie Wam co planuję kupić, chociaż wiecie jak to z listami jest. A to czegoś nie mają, innym razem jak pomacam jakiś produkt, nagle okazuje się, że coś mi nie odpowiada i się nie zdecyduję, albo nagle zauważę stoisko marki, o której istnieniu nie miałam pojęcia, a jej kosmetyki mnie zachwyciły i muszę mieć kilka. Także ta lista służy mi bardziej jako wskazówkę, niż coś z czego będę musiała odhaczyć każdą jedną pozycję.

fot. Kamila Panasiuk

NOWA KOSMETYKA

To ze stoisk, które chyba chcę odwiedzić najbardziej! Nie dość, że to polska marska, to wszystko jest opakowane w szkło w duchu less waste. Ich produkty mają genialne nazwy np., Tonik z Którym Idzie Gładko, serum do paznokci Na Ratunek Po Hybrydzie, czy też serum do skalpu Mniej Problemów Więcej Włosów. Właśnie te dwa ostatnie produkty interesują mnie najbardziej, szczególnie że ostatnio mam problem z wypadającymi włosami, także chcę podziałać w tym kierunku.

FRESH&NATURAL

Wręcz uwielbiam peelingi Fresh&Natural! Mokka jest moim zdecydowanym ulubieńcem, zaraz za nią czai się malina, oba są genialne i spowodowały, że chcę przetestować jeszcze inne wersje zapachowe. Interesują mnie też ich balsamy, w szczególności ten orzechowy, ponoć pachnie jak nutella! A do tego jeszcze ciekawie brzmi ich nawilżające serum z kwasem hialuronowym, a potrzebuję takiego produktu, bo ostatnio wszystkie moje sera są albo kremowe, albo olejowe i potrzebuję jakiejś odmiany oraz dodatkowego nawilżenia na zbliżającą się zimę.

MOKOSH

Od Mokosha miałam chwilową przerwę, kiedyś używałam ich produktów, ale potem pojawiło się tyle różnych nowości, że chciałam testować też inne firmy. Jednak przy okazji tych targów zamierzam zajrzeć do ich stoiska i zobaczyć jak poszerzyli swoją ofertę! Mokosh ma ładne składy, szklane opakowanie i obłędne zapachy, szczególnie pomarańcza z cynamonem przywodzi na myśl zbliżające się święta, więc może do koszyka trafi olejek, albo balsam brązujący przywodzący na myśl grudzień.

POLNY WARKOCZ

Polny Warkocz totalnie ubóstwiam za ich esencje! Moje ulubione to wersja z mleczkiem pszczelim i płyn micelarny, oba produkty bardzo podpasowały mojej skórze i sprawdziły się wręcz genialnie. To właśnie po esencję nawilżającą mam zamiar wrócić, a także zobaczyć nowości, czyli okłady-maseczki. Nadzieje co do nich mam bardzo duże!

TRAWIASTE

Z oferty Trawiaste najbardziej interesuje mnie dezodorant w płynie, który ponoć rzeczywiście działa, jako chyba jeden z pierwszych naturalnych dezodorantów bez aluminium. Chcę się o tym przekonać na własnej skórze, chociaż cena jest dość wysoka jak na taki kosmetyk, ale liczę, że z okazji targów będzie jakaś promocja 😉

SYLVECO

Do stoiska Sylveco zaglądam praktycznie na każdych Ekocudach. Można tam przetestować wszystkie dostępne kosmetyki, dostać próbki, rabaty są spore, jeśli nie jedne z większych na całych targach, do tego panie są bardzo miłe i do każdych zakupów jest dorzucany jakiś prezent. Tym razem chcę kupić pomadkę z peelingiem, zużyłam już dwie i przepadłam, do tego może jakiś peeling do ciała, maseczkę od Duetus, i mydło od Biolaven, bo uwielbiam tę linię zapachową!

MAKIJAŻ

Targi są świetną okazją do przetestowania kosmetyków kolorowych, można wszystkie pomacać, dostać próbki, czy też dobrać sobie odpowiedni kolor podkładu, szczególnie jest to możliwe na stanowiskach firm kosmetyków mineralnych, gdzie są panie wizażystki. Co do mnie, to chciałabym zobaczyć odcienie podkładu Drop Foundation od Puro Bio, zajrzeć do Earthnicity, czy też Ecolore, aby dobrać sobie kolor podkładu i wybrać korektor, ale zobaczę jak długie będą kolejki do poszczególnych marek. Jednak jeśli będziecie na targach, koniecznie wykorzystajcie tę okazję, żeby dopasować sobie odpowiedni kolor podkładu, możecie też zapytać o poprawną technikę nakładania makijażu mineralnego, po prostu postarajcie się wykorzystać tę okazję do samego końca!

fot. Kamila Panasiuk

Wypisałam Wam tutaj kilka stoisk, które mnie interesują, oczywiście to nie wszystkie miejsca, które planuję odwiedzić! Magią targów jest odnajdowanie nowych marek, rozmawianie o produktach, często z właścicielami i po prostu poddanie się rytmowi miejsca! Zobaczę gdzie mnie zaprowadzi, także czekajcie na post po Ekocudach, gdzie pokażę Wam co udało mi się kupić i jakie perełki udało mi się zdobyć tym razem. 😉 

Do zobaczenia następnym razem,

Aga

Poranna rutyna pielęgnacyjna

Poranna rutyna pielęgnacyjna

Dawno nie pokazywałam Wam moich rutyn pielęgnacyjnych nawet na Instagramie, dlatego postanowiłam to zmienić, szczególnie że mam kilka perełek, które powinny być przydatne również dla wielu z Was. Moja poranna rutyna, bo taką Wam dzisiaj pokażę, nie jest bardzo rozbudowana, ani szczególnie skomplikowana, także po…

Denko maj

Denko maj

Nadrabiania zaległości ciąg dalszy, także tym razem przychodzę do Was z moimi zużyciami z maja. Ponownie trochę się tego zebrało, także bez zbędnego przedłużania zapraszam do lektury 😊 Szampon do włosów – Biolaven Bardzo lubię kosmetyki z Biolavenu, uważam, że mają cudowny zapach, chociaż wiem,…

Liposomowe Serum pod Oczy Ogórek – Mokosh

Liposomowe Serum pod Oczy Ogórek – Mokosh

Jakiś czas temu zauważyłam, że zaczęły pojawiać mi się pierwsze zmarszczki zarówno pod oczami, jak i na twarzy. Szczególnie zauważalne były te na czole, jednak totalnym szokiem była tzw. lwia zmarszczka i kurze łapki. Pierwszą moją reakcją było „Ale jak to? Ja?! Zmarszczki? JUŻ??!! Ale jak to możliwe??!!”. Po czasie zwątpienia, przyszedł czas samoświadomości i musiałam przyjąć na klatę, że do trzydziestki jest mi już bliżej niż dalej 😉 więc o twarz i ciało należy zacząć bardziej, a przede wszystkim regularnie, dbać. W związku z tym zainwestowałam w masażer do twarzy i zaczęłam regularne jej rolowanie. Wtedy również zauważyłam, że w jednym z pudełek subskrypcyjnych można dostać Liposomowe Serum pod Oczy marki Mokosh z kilkoma innymi produktami w zestawie, w cenie 70 złotych. Natomiast Mokosh swój produkt wycenia na niebagatelną sumę 129 zł! Wiem, że w cenie regularnej po prostu bym się na niego nie zdecydowała, więc postanowiłam wykorzystać tę okazję, do zakupu produktu premium.

DZIAŁANIE

Co obiecuje nam producent?

Serum stworzone z niskocząsteczkowego kwasu hialuronowego, ceramidów i skwalanu zamkniętych w strukturach liposomów podobnych do budowy membran komórkowych umożliwia skuteczną penetrację  delikatnej skóry wokół oczu. Liposomy w skórze ulegają rozpadowi i stopniowo uwalniają kwas hialuronowy, który pęcznieje i wypycha zmarszczki skóry. Ceramidy i skwalan skutecznie uzupełniają niedobory lipidów w warstwie rogowej naskórka. Naturalne oleje roślinne: arganowy, jojoba, z krokosza silnie nawilżają i regenerują skórę. Olej z pestek ogórka ma działanie przeciwzapalne i wygładzające, a macerat z opuncji figowej rewitalizuje skórę, łagodzi podrażnienia i poprawia strukturę płaszcza hydrolipidowego. Serum charakteryzuje się świeżym zapachem ogórka.

 

MOJE ODCZUCIA

Moje doświadczenia z tym produktem niestety nie pokrywają się z obietnicami wytwórcy. Trzeba jednak przyznać, że zapach tego serum należy do bardzo przyjemnych, zdecydowanie wyczuwalna jest ogórkowa nuta, lecz ta taka bardziej kosmetyczna. Na samym początku muszę zaznaczyć, że nie do końca wiedziałam jak należy stosować ten produkt, by osiągnąć najlepsze rezultaty, bo Mokosh też tego dokładnie nie określa ani na opakowaniu, ani na ich stronie internetowej.. czyżby sami nie byli pewni? 😉 Nie wiedziałam więc, czy serum powinno być zmieszane z dotychczas używanym kremem pod oczy, stosowane na niego, czy może powinno występować zupełnie solo. A może wyłącznie na noc, bo rano i wieczorem to już zbyt wiele? Dochodziłam do tego metodą prób i błędów, chociaż tych drugich było akurat więcej. Początkowo serum stosowałam dwa razy dziennie, ale u mnie zdecydowanie negatywnie wpływało ono na trwałość makijażu oka. Wtedy też zdecydowałam się rankami zostać przy dotychczasowym kremie pod oczy, a serum stosować tylko na noc. Takie rozwiązanie okazało się najlepsze, do mniej więcej połowy opakowania, kiedy to dostałam uczulenia na któryś ze składników.. do tej pory nie wiem co zadziałało na mnie w drażniący sposób, ale po użyciu zaczęła mi puchnąć górna powieka, rzadziej dolna. Oko było całe zaczerwienione, a krem pod oczy, który dotychczas sprawdzał się całkiem nieźle stosowany tylko rano, powodował pieczenie delikatnej skóry.. Próbowałam stosować mniejszą ilość serum, aplikować je niżej, żeby nie migrowało, czy wyłącznie na dolną powiekę, jednak nic nie pomagało. W związku z tym przestałam go używać, trochę z żalem, bo ciągle liczyłam, że z moją skórą wydarzy się coś wspaniałego, a niestety niczego takiego się nie doczekałam. Jako że nie lubię marnować produktów, to resztę tego co zostało zużyłam jako serum do twarzy, a przy okazji jeszcze namówiłam mojego męża do codziennego stosowania tego specyfiku zarówno pod oczy, jak i na twarz. U niego żadna reakcja alergiczna nie miała miejsca. Natomiast do twarzy serum ogórkowe sprawdziło się całkiem nieźle, nawet lepiej niż pod oczami. Skóra była delikatnie napięta, jednak nie wystarczyło to, aby przekonać mnie nawet do powstania jednej myśli o jego ponownym stosowaniu, szczególnie za tę cenę. Chociaż trzeba oddać mu sprawiedliwość i powiedzieć, że serum jest wręcz diabelnie wydajne i wystarczy już tylko jedna kropelka, aby dokładnie rozprowadzić produkt pod oczami.

PODSUMOWUJĄC

U mnie ten produkt nie sprawdził się zupełnie, jestem przekonana, że już do niego nie wrócę, szczególnie że 130 złotych za 12 ml produktu, to cena dość wygórowana 😉 a żadnych spektakularnych efektów nie zaobserwowałam ani ja, ani mój mąż, ale może do tego moja skóra wokół oczu jest w zbyt dobrym stanie? Tak chcę sobie wmawiać 😉 serum zafundowało mi jedynie reakcję alergiczną. Pamiętajcie jednak, że każdy z nas jest inny i to co u mnie się nie sprawdziło, u Was może okazać się hitem wszech czasów 😉

Do zobaczenia następnym razem!

Aga

Denko marzec

Denko marzec

Z miesiąca na miesiąc zaczyna mnie coraz bardziej zadziwiać ilość kosmetyków, które zużywam. Kiedyś, gdy jeszcze nie zbierałam pustych opakowań, wydawało mi się, że może być ich maksymalnie 5! Cóż.. troszkę się pomyliłam 😉 Zupełnie nie wiem jak to się dzieje! Dobrze chociaż, że umiem…

Ekocuda Wiosna 2019

Ekocuda Wiosna 2019

  Pewnie większość z Was słyszało o Ekocudach, ale jeśli nie jesteście pewne co to takiego to, są to targi, na których mogą zaprezentować się producenci naturalnych kosmetyków zarówno pielęgnacyjnych, jak i makijażowych, chociaż znalazło się też miejsce dla drogerii internetowych, firemek propagujących podejście zero…